Nagłośnienie a religia
Nie tak dawno temu usłyszałem stwierdzenie rzucone pół żartem pół serio na temat tego jak kto odnosi się do danej marki nagłośnieniowej : ile to jest tych kościołów ? Generalnie rzecz biorąc od dziecka obracałem się w towarzystwie związanym w większym lub mniejszym stopniu z branżą nagłośnieniową. Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, które określiłbym mianem osoby obiektywnej.
Lwia część użytkowników sprzętu audio do obsługi eventów live zrzeszona jest mentalnie w swoistego rodzaju kościołach. Ideologia tej religii jest taka sama w każdym kościele i mówi, że kościół pozwala swoim wyznawcą na określanie mianem dobrym jedynie systemy namaszczone znakiem firmowym danego kościoła. Jednocześnie nakazuje on swoim wyznawcom tępienie jakichkolwiek przejawów innowierstwa, który ktoś ośmiela się wygłaszać przy nim.
Ciężko powiedzieć czy tego typu efekt wywołany jest zupełnym brakiem wiedzy technicznej, która pozwala na obiektywne określenie właściwości danego systemu czy może jest to kunszt pracy marketingowców, którzy w tym przypadku pełnią rolę misjonarzy.
W konfrontacji z taką osobą należy zachować bardzo dużą ostrożność, wszelkie próby porównywania jakiegokolwiek systemu nagłośnieniowego opatrzonego “nie właściwym” znaczkiem producenta z systemami danego kościoła może prowadzić do wywołania wściekłości. Nawet jeśli okazałoby się, że jakiś inny system ośmiela się mięć choćby delikatnie wyraźniejsze brzmienie – jedynie pogłębimy wiarę danego wyznawcy, który będzie przekonany o tym, że umyślnie coś tam zepsuliśmy i jest to element jakiegoś szerszego spisku mającego na celu obalanie jedynie słusznej wiary.
Czy jednak da się nawrócić takiego uduchowionego człowieka ? Jest to zadanie ciężkie, czasochłonne i raczej rzadko wykonalne. Dlatego właśnie w tej branży lepiej otaczać się ateistami, którzy posiedli tajemną wiedzę na tyle dużą aby sami mogli określać wyższość przy pomocy słuchu i wiedzy a nie za sprawą nakazów i kazań.
A Ty jaką religię wyznajesz ?


